O grach decyzyjnych.
Panta rei :) Wieczorem powitałem Torun. Kolejne zajecia ze studentami. Lubie z nimi pracować. Są kreatywni, chetni do współpracy, elastyczni , niecierpliwi w zdobywaniu wiedzy i umiejętności. Znający teorię marketingu - gorzej ze zrozumieniem procesów ... niestety. Łatwo poczuć te swoistą "trenerską adrenalinę" :) Każdy, kto kiedyś prowadził szkolenia chyba wie o co chodzi :) Miałem napisać o grach decyzyjnych. Tyle że głowa pełna wielu emocji. Współczucia dla Grzesia i radości z kontaktu z Kazayushim. Szkoda, że Toyota nie wymyśliła jeszcze wbudowanego dyktafonu do auta - zamiast się zatrzymywać i notować, mógłbym po prostu nagrywać :)
Gry decyzyjne. Przyszłość i teraźniejszość doskonalenia kadry zarządczej. Temat zbyt mocno jeszcze "zakademicyzowany", jak napisał mi Michał D. Z TV dobiega bluesowy "Sting" z "Zabójczej Broni 3" - chyba obejrzę :) Weź i człowieku się skup :)
Gry. Kiedy mysle o zalozeniach gier decyzyjnych, przypominam sobie moje pierwsze doswiadczenia z ... Sim City. Bodajze wersja II. Z wypiekami na twarzy budowalem elektrownie i staralem sie zapewnic witrualne szczescie Simow :) To bylo kilkanascie lat temu. Nie znalem jeszcze wtedy "Markstrata" czy "Brandmaps" prof. Champana. Slyszalem o nich, ale nigdy nie mialem mozliwosci gry.
Dzis wiem, ze gry decyzyjne są przyszłoscia ksztalcenia menedzerow. Uswiadomil mi to bezposrednio zarowno prof. Champan, prof. Kotler, wspaniali ludzie z listy American Marketing Association (ELMAR-AMA) czy rodzimi profesjonalisci: Michal D., prof. Bielecki, prof. Mynarski, Jacek Sz. czy Michael Muszynski. Po prostu - na pewnym etapie kształcenia profesjonalistów - zwykle case studies już nie wystarczają. Zespół musi się zmierzyć z rzeczywistymi wyzwaniami i chce widzieć efekt swoich decyzji. Jednoczesnie decydent (ich szef :) nie chce ponosić finansowej odpowiedzialnosci za popelniane błędy. Każda zła symulacja jest lepsza - od najlepszej (ryzykownej) rzeczywistosci rynkowej. Błędy nic nie kosztują - i o to własnie chodzi.
Kiedy ogłosiłem "Polsce" - "The Quarter" - zainteresowaie było umiarkowane. O wiele żywiej zareagowała ELMAR-AMA - posypały się zapytania z całego swiata - od USA po Nową Zelandię. To uswiadomiło mi jak bardzo w naszym kraju potrzeba rzetelnego i profesjonalnego uporządkowania zagadnienia gier. Traktowanych nie tyle w wymiarze zabawy - ile konkretnego, fachowego i efektywnego treningu menedżerskiego. Mam nadzieję, że uda mi się powiązać nici ludzi w Polsce , którzy tworzą gry i chcą je promować. I wierzę, że w końcu uda mi się doprowadzić "The Quarter" do efektywnego końca.
Niektorzy mówią, że koszty stworzenia gry decyzyjnej - to setki tysięcy dolarów. Ale ja nie mam setek tysięcy dolarów. Jedynie gorącą głowę pełną pomysłów i masę problemów metodycznych (gry) do rozwiązania :)))) Pewnie nie tylko ja - stąd pomysł na vortal dotyczący tego zagadnienia. Ciekawe jak się rozwinie ... :)
"Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza" (Albert Einstein)


<< Home